Jarmark Bożonarodzeniowy w Szreniawie

Jak pewnie już dawno zauważyliście, bardzo lubimy różnego rodzaju jarmarki, a szczególnie te, które organizuje Narodowe Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. Mają one nie tylko bardzo fajny klimat, ale są też świetną okazją do kupienia różnego rodzaju rękodzieła (ozdóbek, biżuterii czy domowych pierdołek) oraz dobrego jedzenia (miodów, nalewek, kiełby, ciasteczek itp.) w przyzwoitej cenie

DSC_0803

Od lat w grudniu Muzeum organizuje Jarmark Bożonarodzeniowy i tam właśnie byliśmy w ostatni weekend. Jak było? W zasadzie tak jak się spodziewaliśmy, czyli wszystko zgodnie z powyższym opisem plus spora dawka świąteczności. Co prawda ominął nas koncert kolęd i nie udało się spotkać Pana Gwiazdki (tak tak, tego samego gościa który jako wodzirej zawsze wciela się we wszystkie postacie!), ale i tak było warto.

DSC_0860

Tym razem stoiska handlowe zostały rozlokowane w halach przeznaczonych normalnie na ekspozycje muzealne. W sumie dobry pomysł, bo w namiotach, w których standardowo mieszczą się stoiska podczas jarmarków wielkanocnych i na pożegnanie lata pewnie wszyscy by zamarzli. Było w czym wybierać, bo większość sprzedających oferowała różnego rodzaju ozdoby świąteczne, od wieńców i stroików na stół, przez przeurocze durnostojki w kształcie reniferów czy ręcznie szytych krasnali, po piernikowe domki i malowane na szkle obrazki.

DSC_0839

Był też futter 😉 Obowiązkowym punktem do odwiedzenia jest zawsze stoisko, gdzie panie z (jak sądzimy) koła gospodyń oferują wielkie placki, pierniczki i inne ciacha. Z innych klasyków były porządne, prawdziwe miody, litewskie wędliny oraz wiejskie chleby. Znacznie ciekawsze były jednak rzeczy, których jeszcze nie widzieliśmy jak np. wyroby z malin z Malinowej Krainy, albo też przetwory z Gryszczeniówki (wszystko wielkopolskie). Były też tłoczone soki z okolic Kostrzyna oraz kilka stoisk z nalewkami (to dobre na zimny dzień!). Kawałek dalej stały też jakże swojskie, tradycyjne i wigilijne pastrami i arepy 😛

DSC_0851

DSC_0841

Na pewno pytacie, czy coś kupiliśmy. Owszem, i to całkiem sporo, w tym między innymi kolejne świąteczne dekoracje 🙂 Jednak nie tylko o to chodzi w takich jarmarkach, bo przecież od razu udziela się świąteczna atmosfera i to taka bardziej prawdziwa, a nie plastikowa i agresywna, jaką markety serwują odkąd z półek zniknęły znicze cmentarne. Zawsze fajnie też jest pogadać trochę z wystawcami i poznać ciekawych ludzi.

DSC_0796

Teraz Szreniawę czeka zimowy sen, ale na pewno na wiosnę wrócą z kolejnymi imprezami. Tymczasem warto rzucić okiem na któryś z miejskich jarmarków gwiazdkowych, choćby na ten największy w Poznaniu, któremu najbliżej do tych najbardziej znanych, niemieckich, gdzie nie brakuje grzanego wina i fajnego rękodzieła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s