Borzykowo – na carskiej granicy

Przyzwyczailiśmy się, że Rosja to kraj dość odległy, tymczasem do czasów I wojny światowej wystarczyło pojechać kilkadziesiąt kilometrów na południowy wschód od Poznania, aby stanąć na granicy pomiędzy Cesarstwem Niemieckim (a konkretnie Wielkim Księstwem Poznańskim) a Imperium Rosyjskim. Na skutek postanowień Kongresu Wiedeńskiego Wielkopolska została podzielona na dwie części. Większa, z Poznaniem, Lesznem i Piłą została włączona do Królestwa Prus, a pozostała, z Kaliszem i Koninem stała się częścią tzw. Kongresówki.

Borzykowo, przejście graniczne

Borzykowo, przejście graniczne

Ślady tego podziału widoczne są do dziś – w architekturze, układzie pól, gęstości linii kolejowych czy zwyczajach. Jest jednak miejsce, które bardziej namacalnie przypomina o czasach, kiedy dotychczasowi sąsiedzi stali się nagle obywatelami dwóch różnych państw. W miejscowości Borzykowo, przy drodze wojewódzkiej nr 442 pomiędzy Pyzdrami a Wrześnią odtworzono dawne przejście graniczne. Nie jest to z pewnością atrakcja, dla której należy zrobić osobną wycieczkę, jednak jadąc w tym kierunku na pewno warto zboczyć z trasy, żeby ją zobaczyć.

Czytaj dalej

Giecz – gród pierwszych Piastów

Do Giecza wybraliśmy się w zeszłym roku nieco przypadkiem. Plan na ten dzień zakładał wyjazd na festiwal archeologiczny do Biskupina, ale odbywający się tego samego dnia w Poznaniu maraton rowerowy spowodował prawie dwugodzinny postój w korku i tak daleko jechać nie było sensu. No ale jak się okazało nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

Giecz, chociaż z historycznego punktu widzenia to jedno z najważniejszych miejsc związanych z początkiem państwa polskiego, to jednak położony dość mocno na uboczu od szalenie popularnego Szlaku Piastowskiego nadal czeka na swoje odkrycie, stojąc w wielkim cieniu Gniezna czy Ostrowa Lednickiego. Szczerze mówiąc, podczas naszej wizyty tam wczesną jesienią zeszłego roku spotkaliśmy zaledwie jedną parę turystów, a pani z kasy muzeum była bardzo zadowolona widząc gości. Z drugiej strony, taka sytuacja wymusiła na zarządcy obiektu (jest to oddział Muzeum Pierwszych Piastów) przygotowanie czegoś nowatorskiego, co pozwoliłoby uatrakcyjnić zwiedzanie. I tym razem okazało się, że proste pomysły dają często najlepsze rezultaty.

Czytaj dalej