Wągrowiec – miasto kontrastów

Wągrowiec mieliśmy już okazję odwiedzić, choć było to bardzo dawno temu – jakieś 7 lat. Wtedy też był to tylko przystanek w drodze nad okoliczne jeziora i lasy, położone w dolinie Wełny. Tym razem przyszła pora na bardziej kompleksowe zwiedzanie. Wycieczka do Wągrowca to pierwszy większy wypad w tym roku, tak więc nawet niepewna pogoda nie mogła nas odstraszyć. Niestety pierwsze dwie godziny były wyjątkowo pochmurne, co dość mocno widać na zdjęciach. Najważniejsze jednak, że udało się sporo zobaczyć, a po ładne obrazki pojedziemy bliżej wiosny.

DSC_0717

Wągrowiec to stosunkowo duże miasto (25 tys. mieszkańców), położone w północno – wschodniej Wielkopolsce. W zasadzie to leży już na historycznych Pałukach i z tym mikroregionem dzieliło większość swojej historii. Przede wszystkim było to jednak miasto należące do zakonu cystersów, którzy w połowie XII wieku zostali sprowadzeni do pobliskiego Łekna z niemieckiego Altenbergu. Zakon ten zawsze słynął z umiejętności zagospodarowania nieprzyjaznych terenów i pod ich nadzorem nieco podmokłe dorzecze Wełny i Nielby szybko zaczęło prosperować. Ślady po cystersach są obecne w wielu miejscach Wągrowca, a dzięki ich spuściźnie miasto to znalazło się na Szlaku Piastowskim. Zresztą stosowne tabliczki naprawdę trudno w tej okolicy przegapić.

Czytaj dalej

Sieraków i Kraina 100 Jezior

Pewnie zachodzicie w głowę, jak to możliwe, że przez trzy lata prowadzenia bloga Wielkopolska Nieznana odwiedziliśmy wuchtę naprawdę niszowych miejsc w Wielkopolsce, a do tej pory nie zajrzeliśmy w okolice Pojezierza Międzychodzko – Sierakowskiego, czyli jednego z najbardziej turystycznych rejonów w Wielkopolsce. Odpowiedzią jest właśnie to, że jest to okolica tak bogata w atrakcje, że nie jest to temat na sobotnie popołudnie. Wymagała ona całego weekendu, a i tak pozostał niedosyt 🙂

DSC_0537

Winorośle w agroturystyce

Do Sierakowa wybraliśmy się w drugiej połowie sierpnia (tak, będziemy wspominać lato!), korzystając z dwóch noclegów w jednej z bardziej polecanych agroturystyk w okolicy – Na Morenie, mieszczącej się w północnej części miasta. To dobra baza zarówno pod wycieczki samochodem, jak i rowerem, a przy okazji czuć zapach lasu, do którego było zaledwie kilkaset metrów.

Czytaj dalej

Puszcza Zielonka na zimowy spacer

W tym roku zima, przynajmniej jak do tej pory, okazała się niezbyt śnieżna, chociaż pogoda jest też wyjątkowo zmienna. Udało się nam jednak wykorzystać jeden z weekendów, a konkretnie ostatni weekend roku 2016. Jako, że jest to też okres najkrótszych dni w roku to raczej nie było opcji na szczególnie dalekie wypady. Na szczęście o rzut beretem od naszego rodzinnego Poznania jest Puszcza Zielonka, którą doskonale znamy, ale nie znaczy to, że nie warto odwiedzić jej po raz kolejny.

dsc_0161

Późne popołudnie na skraju Puszczy Zielonki

Tym razem ponownie wybraliśmy się do samego serca puszczy, jaką jest Zielonka – osada, od której cały obszar wziął swoją nazwę. Jest to idealny punkt wypadowy w zasadzie w każdym kierunku, jako że las ciągnie się na kilka kilometrów w każdą stronę. Dobrym pomysłem na niezbyt długi spacer, ale też wycieczkę z kijkami lub nawet rekreacyjna przebieżkę jest trasa z Zielonki do Głęboczka i z powrotem, która w sumie liczy około 9 km.

Czytaj dalej

Lusowo na niedzielny spacer

Wycieczki po Wielkopolsce mogą być małe i duże. Tak, brzmi trochę jak truizm, ale jednak warto zaznaczyć, że nie każdy wyjazd musi być planowany na cały dzień, ze wstawaniem skoro świt i powrotem późnym wieczorem po nasyceniu się nową wiedzą krajoznawczą. Czasami warto wyskoczyć gdzieś blisko, zrobić niezbyt długi spacer i pozachwycać się widokami. Jedną z takich propozycji jest wybranie się do podpoznańskiego Lusowa (gm. Tarnowo Podgórne).

WP_20160807_008

Lusowo przez wiele lat było niezwykle ważnym punktem na turystyczno – rekreacyjnej mapie poznaniaków. Tamtejsze spore jezioro i plaża zawsze przyciągały tłumy ludzi, szczególnie gdy dostępność wyjazdów nad morze była ograniczona, a szczęśliwcy dysponowali nawet własną altanką w miejscowym RODzie. I tak jak część dawnych „kurortów” mocno się zapuściła, tak w Lusowie dzięki kilku dobrym inwestycjom nadal warto spędzić trochę czasu.

Czytaj dalej