Pałac w Pawłowicach

W Kórniku, Rogalinie i Gołuchowie byliście zapewne wszyscy. W Śmiełowie czy Rydzynie też pewnie większość. A kto miał okazję zobaczyć pałac w Pawłowicach koło Leszna? Przyznamy szczerze, że dla nas też miejsce to było jeszcze niedawno zupełnie nieznane, wiedzieliśmy tylko, że taki obiekt istnieje. No ale po to jest właśnie ten blog – żeby odkrywać nieznane strony Wielkopolski!

DSC_0034

Do Pawłowic pojechaliśmy w sumie przy okazji, jako że „daniem głównym” na ten dzień miał być zamek w Rokosowie (pomiędzy Gostyniem a Lesznem). Okazało się jednak, że czasu jest jeszcze sporo, więc można dorzuć kolejny obiekt do plany dnia. Zacny to był wybór, gdyż pałac w Pawłowicach okazał się sporym zaskoczeniem.

Czytaj dalej

Dębogóra na końcu świata

Do napisania tego posta zbieraliśmy się już od dawna, niestety ładna pogoda i sezon wakacyjny bardziej sprzyjają wyjazdom i wycieczkom niż pisaniu 😉 Jednak oto jest – wspomnienie fantastycznego weekendu, jaki spędziliśmy w Dworze Dębogóra, na skraju Puszczy Drawskiej i doliny Noteci.

DSC_0183

Czym jest Dwór Dębogóra? W sumie nie jest to łatwa odpowiedź. Nazwa kojarzy się z tuzinami różnych dworów i „dworków” (tych udawanych), których jedynym celem istnienia jest organizacja wesel i tym podobnych imprez. To złe skojarzenie! Nie jest to też typowa agroturystyka, z wiejską chatą, piecem chlebowym i ludowymi dekoracjami. Dębogóra to prawdziwy zabytkowy dwór, jednak nie przerobiony na weselną tancbudę, ale żyjący prawdziwy dom, którego gospodarze otwierają go dla turystów szukających relaksu blisko natury, ale bez uciekania od odrobiny komfortu.

Czytaj dalej

Iwno i Czerniejewo – perły w błocie

Na pewno intryguje was powyższy tytuł… i słusznie! Otóż po raz pierwszy odkąd prowadzimy bloga Wielkopolska Nieznana musimy podzielić się z wami negatywnymi wrażeniami z jednej z naszych wycieczek. Wiadomo, nie zawsze wszystko działa jak w zegarku, podobnie jak trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że zagospodarowanie turystyczne i oferta dostępna u nas nadal znacznie odbiegają od tych znanych nawet z sąsiednich krajów, niemniej tym razem byliśmy najpierw rozczarowani, a później zaszokowani.

img_5023

Pałac w Czerniejewie z bliska

Ale do rzeczy! Jako, że dzień był zimny, październikowy postanowiliśmy zobaczyć dwa obiekty punktowe. Pierwszym było Iwno – wieś w pobliżu Kostrzyna – znane z pałacu oraz działającej przy nim stadniny koni. Drugim przystankiem było Czerniejewo, w którym mieliśmy okazję być wcześniej już kilka razy i które również słynie przede wszystkim z okazałego pałacu wraz z parkiem i dawnym folwarkiem.

Czytaj dalej

Czarnków – prawie jak Szwajcaria

Z czym kojarzy się Szwajcaria? Z serami, pięknym górskim krajobrazem, zamkami, bankami i producentami zegarków. No cóż, tych ostatnich faktycznie w Czarnkowie (ani raczej nigdzie indziej w Wielkopolsce) nie znajdziecie, ale wszystkie pozostałe rzeczywiście są obecne. W porządku, góry to może nazwa mocno na wyrost, ale wyjątkowo zróżnicowany krajobraz, pełen malowniczych wzgórz, jezior i lasów w pełni zasłużył sobie na miano „Szwajcarii Czarnkowskiej”.

img_4080

Panorama Czarnkowa z Góry Krzyżowej

To właśnie te okolice, oraz oczywiście samo miasto Czarnków były celem naszego ostatniego wyjazdu. Motywacją było nie tylko oczywiste piękno tej okolicy, ale też fakt, że od bardzo dawna nie napisaliśmy niczego o północnej części regionu oraz silna potrzeba obcowania z lesistym krajobrazem – a jak wiadomo północna Wielkopolska jest wyjątkowo lesista 🙂

Czytaj dalej

U Przemysła na zamku

Stało się – zamek królewski na Wzgórzu Przemysła w Poznaniu otwarty! Niedawno informowaliśmy na naszym fanpejdżu o uroczystości jego oficjalnej inauguracji, tak więc jedyni kwestią czasu było, kiedy sami się tam wybierzemy. Nie da się ukryć, że sam zamek, jak i koncepcja jego (od)budowy są szalenie kontrowersyjne. Z jednej strony w zasadzie nie ma żadnej dokumentacji odnośnie tego jak budowla ta wyglądała nie tylko w czasach Przemysła II, ale też 100 czy 200 lat później. Z drugiej strony, pojawiały się obłąkańcze propozycje różnej maści architektów, aby na wzgórzu w centrum Starego Miasta postawić coś z betonu i szkła, bo tak jest modnie i nowocześnie. Zgroza. Co jednak ostatecznie z tego wyszło? Poszliśmy się przekonać na własne oczy.

WP_20160712_025

Widok w kierunku ratusza, Starego Rynku i fary poznańskiej

Głównym celem był bez wątpienia punkt widokowy, umieszczony w zamkowej wieży. Tego w Poznaniu niezwykle brakowało, odkąd wiele lat temu Uniwersytet Ekonomiczny zlikwidował taras widokowy w Collegium Altum. Teraz wreszcie mamy w Poznaniu miejsce, z którego można podziwiać panoramę całego miasta.

Czytaj dalej

Śladami Mickiewicza w Wielkopolsce – część III

Jak zapewne pamiętacie z naszych dwóch ostatnich wpisów z tej serii, miejsc w Wielkopolsce w których Adam Mickiewicz przebywał lub miał rzekomo przebywać jest naprawdę sporo. Dla przypomnienia nadmieńmy tylko krótko, że poeta przybył tutaj z Paryża w 1831 roku z romantycznym zamiarem przekroczenia granicy i wzięcia udziału w Powstaniu Listopadowym. Okazało się to niemożliwe (choć według mniej oficjalnej, a bardziej prawdopodobnej wersji Mickiewicz wolał po prostu korzystać z uroków życia niż ryzykować jego utratę), dlatego też uznany już wówczas wieszcz spędził kilka miesięcy goszcząc w licznych rezydencjach ziemiańskich. Poza udziałem w przyjęciach, polowaniach czy grzybobraniach Mickiewicz poznawał również wdzięki szlachetnie urodzonych panien.

IMG_0583

Pałac w Śmiełowie – muzeum Adama Mickiewicza

Jednym z miejsc, gdzie Adam Mickiewicz zatrzymał się na dłużej był pałac w Śmiełowie, położony w samym sercu Żerkowsko-Czeszewskiego Parku Krajobrazowego (pomiędzy Jarocinem a Wrześnią). W pałacu od lat 70. funkcjonuje muzeum poświęcone postaci wieszcza – jedno z ważniejszych miejsc jego upamiętnienia w kraju. To właśnie pałac, oraz oczywiście okalający park krajobrazowy, były celem wycieczki.

Czytaj dalej

Zakonnicy i masoni na warciańskich rozlewiskach

Znowu dość intrygujący tytuł, prawda? Nie będziemy jednak tropić mrocznych i naciąganych tajemnic w stylu Dana Browna 😉 Nadwarciański Park Krajobrazowy – bo tam wybraliśmy się  na początku kwietnia – to natomiast idealne miejsce żeby tropić wodne ptactwo oraz wszelkiego rodzaju inne zwierzęta lubiące tereny podmokłe i błotniste. Przy okazji to okolica bogata w zabytki, w tym takie z najwyższej półki, wszystkie jednak związane bezpośrednio z dość leniwie płynącą Wartą.

IMG_1685

Panorama Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego

Nadwarciański Park Krajobrazowy obejmuje około 30 – kilometrowy odcinek Warty od Pyzdr do Sługocina, która płynie dnem szerokiej polodowcowej pradoliny. Rzeka często zmieniając swój bieg pozostawiła liczne starorzecza, tak zwane warciska. Do tego kępy wydm i wysokie brzegi, na których rozłożyło się miejscowe osadnictwo. Kiedyś była to mozaika mokradeł, lasów łęgowych i  licznych strug, których część po wiekach przekształceń rolniczych zastąpiły ciągnące się po horyzont podmokłe łąki i nieco pól.

Czytaj dalej