Dębogóra na końcu świata

Do napisania tego posta zbieraliśmy się już od dawna, niestety ładna pogoda i sezon wakacyjny bardziej sprzyjają wyjazdom i wycieczkom niż pisaniu 😉 Jednak oto jest – wspomnienie fantastycznego weekendu, jaki spędziliśmy w Dworze Dębogóra, na skraju Puszczy Drawskiej i doliny Noteci.

DSC_0183

Czym jest Dwór Dębogóra? W sumie nie jest to łatwa odpowiedź. Nazwa kojarzy się z tuzinami różnych dworów i „dworków” (tych udawanych), których jedynym celem istnienia jest organizacja wesel i tym podobnych imprez. To złe skojarzenie! Nie jest to też typowa agroturystyka, z wiejską chatą, piecem chlebowym i ludowymi dekoracjami. Dębogóra to prawdziwy zabytkowy dwór, jednak nie przerobiony na weselną tancbudę, ale żyjący prawdziwy dom, którego gospodarze otwierają go dla turystów szukających relaksu blisko natury, ale bez uciekania od odrobiny komfortu.

Czytaj dalej

Grzybobranie w Miedzichowie

Jesienią odżywają dwa polskie sporty narodowe. Pierwszym jest marudzenie na pogodę, drugim natomiast – organizowanie wypraw na grzyby. W tym roku my również skusiliśmy się pod koniec września na grzybobranie i daliśmy zaprosić na rodzinny wypad do lasu. W związku z tym nie nam przypadł wybór miejsca, gdzie się udamy. Korzystając zatem z wiedzy bardziej doświadczonych grzybiarzy (czasami warto zdać się na pokolenie naszych rodziców 😉 ) pojechaliśmy w okolice Miedzichowa (pow. nowotomyski), gdzie znaleźć można jedne z lepszych lasów pod kątem zbierania grzybów.

20170930_094118

Czytaj dalej

Śnieżycowy Jar po raz drugi

O rezerwacie Śnieżycowy Jar pisaliśmy już na naszym blogu, a pierwszy wpis na ten temat znajdziecie tutaj. Miejsce to jednak jest tak fantastyczne, że wracamy tam w zasadzie co roku. Tym bardziej, że moment w którym zakwita śnieżyca wiosenna to widomy i niezawodny znak, że wiosna jest już naprawdę blisko. Dodatkowym atutem jest to, że rezerwat Śnieżycowy Jar jest oddalony od Poznania zaledwie o około 30-45 minut jazdy, co jest niewątpliwie zaletą 😉

DSC_0284

Dla przypomnienia Śnieżycowy Jar to florystyczny rezerwat przyrody o powierzchni 9,27 ha położony w dolinie strumienia w pobliżu Murowanej Gośliny. O jego wyjątkowości świadczy to, że jest to jedno z zaledwie kilku miejsc na nizinach, gdzie na początku marca kwitnie masowo śnieżyca wiosenna – gatunek drobnego, białego kwiatu, który jest typowym gatunkiem górskim. Nie wiadomo jak znalazł się w Wielkopolsce, ale istnieją poważne przesłanki aby domniemywać, że został tutaj posadzony ludzką ręką. Tyle suchych faktów 😉

Czytaj dalej

Arendel – kawałek Norwegii w Wielkopolsce

Czasami podczas naszych wycieczek kierujemy się w miejsce, które było w planach od dawna,  innym razem natomiast pomysł na weekendowy wypad przychodzi spontanicznie, na przykład po otrzymanej rekomendacji. Tak właśnie było tym razem, kiedy to pojechaliśmy w okolice Zagórowa (pow. słupecki) gdzie od wiosny 2016 roku działa niesamowicie urzekające miejsce – wioska norweska Arendel.

img_5510

Czym jest Arendel? To w zasadzie rodzaj agroturystyki, jednak bardzo odległej od typowych dla Polski gospodarstw. Tak naprawdę mamy do czynienia z  małą wioską, jakby żywcem przeniesioną z Norwegii i ulokowaną na skraju zacisznego lasu. Pomysł oryginalny, może nawet nieco szalony, ale na pewno wyrosły z pasji, jako że za powstaniem tego miejsca stoi dwoje ludzi absolutnie zakochanych w kulturze Norwegii.

Czytaj dalej

Puszcza Zielonka na zimowy spacer

W tym roku zima, przynajmniej jak do tej pory, okazała się niezbyt śnieżna, chociaż pogoda jest też wyjątkowo zmienna. Udało się nam jednak wykorzystać jeden z weekendów, a konkretnie ostatni weekend roku 2016. Jako, że jest to też okres najkrótszych dni w roku to raczej nie było opcji na szczególnie dalekie wypady. Na szczęście o rzut beretem od naszego rodzinnego Poznania jest Puszcza Zielonka, którą doskonale znamy, ale nie znaczy to, że nie warto odwiedzić jej po raz kolejny.

dsc_0161

Późne popołudnie na skraju Puszczy Zielonki

Tym razem ponownie wybraliśmy się do samego serca puszczy, jaką jest Zielonka – osada, od której cały obszar wziął swoją nazwę. Jest to idealny punkt wypadowy w zasadzie w każdym kierunku, jako że las ciągnie się na kilka kilometrów w każdą stronę. Dobrym pomysłem na niezbyt długi spacer, ale też wycieczkę z kijkami lub nawet rekreacyjna przebieżkę jest trasa z Zielonki do Głęboczka i z powrotem, która w sumie liczy około 9 km.

Czytaj dalej

Lusowo na niedzielny spacer

Wycieczki po Wielkopolsce mogą być małe i duże. Tak, brzmi trochę jak truizm, ale jednak warto zaznaczyć, że nie każdy wyjazd musi być planowany na cały dzień, ze wstawaniem skoro świt i powrotem późnym wieczorem po nasyceniu się nową wiedzą krajoznawczą. Czasami warto wyskoczyć gdzieś blisko, zrobić niezbyt długi spacer i pozachwycać się widokami. Jedną z takich propozycji jest wybranie się do podpoznańskiego Lusowa (gm. Tarnowo Podgórne).

WP_20160807_008

Lusowo przez wiele lat było niezwykle ważnym punktem na turystyczno – rekreacyjnej mapie poznaniaków. Tamtejsze spore jezioro i plaża zawsze przyciągały tłumy ludzi, szczególnie gdy dostępność wyjazdów nad morze była ograniczona, a szczęśliwcy dysponowali nawet własną altanką w miejscowym RODzie. I tak jak część dawnych „kurortów” mocno się zapuściła, tak w Lusowie dzięki kilku dobrym inwestycjom nadal warto spędzić trochę czasu.

Czytaj dalej

Rogaliński Park Krajobrazowy – nie tylko dęby!

Hasło „Rogaliński Park Krajobrazowy” na ogół kojarzy się dość jednoznacznie – z kilkusetletnimi dębami oraz słynnym pałacem rodu Raczyńskich i otaczającym go parkiem. A przecież RPK to ponad 12,5 tys. hektarów bardzo zróżnicowanego krajobrazu, obejmującego Kotlinę Śremską, polodowcowe wzniesienia, a przede wszystkim szeroką i malowniczą dolinę Warty. Na tym odcinku, pomiędzy Śremem a Mosiną, rzeka płynie wolno, żłobiąc koryto w miękkich osadach. To sprzyja jej meandrowaniu oraz powstawaniu starorzeczy, rozrzuconych na dnie szerokiej i płaskiej terasy rzecznej, pokrytej łąkami.

IMG_2170

Jedno ze starorzeczy w Rogalińskim Parku Krajobrazowym

To właśnie ten ciekawy krajobraz, utworzony przez meandrującą Wartę był celem niedawnej wycieczki, podczas której wybraliśmy się w okolice wsi Czmoniec, leżącej na południowy wschód od Mosiny i Rogalina. Pewnie nie trafilibyśmy w to konkretne miejsce, gdyby nie wieża widokowa, o której dowiedzieliśmy się w sumie przypadkiem z telewizji. Jak się okazało, był to dobry wybór, szczególnie jeśli szuka się ucieczki od oblężonych przez plażowiczów jezior i nadrzecznych kąpielisk.

Czytaj dalej