Pałac w Pawłowicach

W Kórniku, Rogalinie i Gołuchowie byliście zapewne wszyscy. W Śmiełowie czy Rydzynie też pewnie większość. A kto miał okazję zobaczyć pałac w Pawłowicach koło Leszna? Przyznamy szczerze, że dla nas też miejsce to było jeszcze niedawno zupełnie nieznane, wiedzieliśmy tylko, że taki obiekt istnieje. No ale po to jest właśnie ten blog – żeby odkrywać nieznane strony Wielkopolski!

DSC_0034

Do Pawłowic pojechaliśmy w sumie przy okazji, jako że „daniem głównym” na ten dzień miał być zamek w Rokosowie (pomiędzy Gostyniem a Lesznem). Okazało się jednak, że czasu jest jeszcze sporo, więc można dorzuć kolejny obiekt do plany dnia. Zacny to był wybór, gdyż pałac w Pawłowicach okazał się sporym zaskoczeniem.

Czytaj dalej

Leszno po królewsku

Do Leszna, czyli siódmego pod względem ludności miasta w województwie planowaliśmy wybrać się już od dawna. Zawsze jednak pojawiał się ten czy inny problem – a to niezbyt dobra pogoda, a to okazywało się, że jakieś odbywające się tylko raz w roku eventy są jednak na pierwszym planie. Potrzeba narastała, jako że trzeba było koniecznie odczarować miasto, które często kojarzy się albo z obwodnicą i słynnym „makdonaldem”– żelaznym punktem powrotu z gór, albo z lotniskiem i szkołą szybowcową, a swego czasu też z jednym z pierwszych w Polsce akwaparków, który w czasach naszej podstawówki był obowiązkowym celem szkolnych wycieczek.

img_3443

Ratusz w Lesznie

Tymczasem Leszno okazało się jeszcze ciekawsze i bardziej gościnne, niż wynikało to z opisów w przewodniku. Fantastycznie zachowane centrum, sporo pięknych kamienic, a przede wszystkim dużo życia na ulicach zrobiło na nas bardzo dobre wrażenie. Szalenie ciekawa jest również wielokulturowa historia tego miasta (niegdyś miasta pogranicza), której pamiątki można odnaleźć w zasadzie na każdym kroku.

Czytaj dalej