Pałac w Pawłowicach

W Kórniku, Rogalinie i Gołuchowie byliście zapewne wszyscy. W Śmiełowie czy Rydzynie też pewnie większość. A kto miał okazję zobaczyć pałac w Pawłowicach koło Leszna? Przyznamy szczerze, że dla nas też miejsce to było jeszcze niedawno zupełnie nieznane, wiedzieliśmy tylko, że taki obiekt istnieje. No ale po to jest właśnie ten blog – żeby odkrywać nieznane strony Wielkopolski!

DSC_0034

Do Pawłowic pojechaliśmy w sumie przy okazji, jako że „daniem głównym” na ten dzień miał być zamek w Rokosowie (pomiędzy Gostyniem a Lesznem). Okazało się jednak, że czasu jest jeszcze sporo, więc można dorzuć kolejny obiekt do plany dnia. Zacny to był wybór, gdyż pałac w Pawłowicach okazał się sporym zaskoczeniem.

Czytaj dalej

Jarocin – i wszystko gra

Trzeba przyznać, że dawno nie było żadnego posta na naszym blogu, za co musimy Was przeprosić. Z czasem u nas niestety nieco gorzej, co jednak nie znaczy, że nie mamy czego wspominać i czym się z Wami podzielić. Jak pewnie widzieliście, odwiedziliśmy nie tak dawno Paradę Parowozów w Wolsztynie, a ci którzy również tam dotarli wiedzą, że impreza, choć bardzo udana, skończyła się gisówą i gradobiciem. Fakt, że wiosna 2017 nie rozpieszcza nas pogodą. Mieliśmy jednak spore szczęście i udało się wykorzystać jedyny w pełni letni weekend tego roku (1-2 kwietnia) na wycieczkę – tym razem na celowniku znalazł się Jarocin.

DSC_0342

Warto wspomnieć, jaka była geneza tej wycieczki. Otóż tydzień wcześniej byliśmy w Jarocinie przejazdem w drodze na południe województwa łódzkiego, gdzie odwiedzaliśmy rodzinne strony koleżanki. W Jarocinie zjechaliśmy z trasy celem posilenia się w jednej z miejscowych pizzerii. Okazało się, że centrum miasta jest bardzo urokliwe, pełne życia, a do tego przepięknie oświetlone wieczorem. Jak łatwo się domyślić w tym momencie Jarocin wskoczył na naszą listę „must see” 🙂

Czytaj dalej

Puszcza Zielonka na zimowy spacer

W tym roku zima, przynajmniej jak do tej pory, okazała się niezbyt śnieżna, chociaż pogoda jest też wyjątkowo zmienna. Udało się nam jednak wykorzystać jeden z weekendów, a konkretnie ostatni weekend roku 2016. Jako, że jest to też okres najkrótszych dni w roku to raczej nie było opcji na szczególnie dalekie wypady. Na szczęście o rzut beretem od naszego rodzinnego Poznania jest Puszcza Zielonka, którą doskonale znamy, ale nie znaczy to, że nie warto odwiedzić jej po raz kolejny.

dsc_0161

Późne popołudnie na skraju Puszczy Zielonki

Tym razem ponownie wybraliśmy się do samego serca puszczy, jaką jest Zielonka – osada, od której cały obszar wziął swoją nazwę. Jest to idealny punkt wypadowy w zasadzie w każdym kierunku, jako że las ciągnie się na kilka kilometrów w każdą stronę. Dobrym pomysłem na niezbyt długi spacer, ale też wycieczkę z kijkami lub nawet rekreacyjna przebieżkę jest trasa z Zielonki do Głęboczka i z powrotem, która w sumie liczy około 9 km.

Czytaj dalej

Iwno i Czerniejewo – perły w błocie

Na pewno intryguje was powyższy tytuł… i słusznie! Otóż po raz pierwszy odkąd prowadzimy bloga Wielkopolska Nieznana musimy podzielić się z wami negatywnymi wrażeniami z jednej z naszych wycieczek. Wiadomo, nie zawsze wszystko działa jak w zegarku, podobnie jak trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że zagospodarowanie turystyczne i oferta dostępna u nas nadal znacznie odbiegają od tych znanych nawet z sąsiednich krajów, niemniej tym razem byliśmy najpierw rozczarowani, a później zaszokowani.

img_5023

Pałac w Czerniejewie z bliska

Ale do rzeczy! Jako, że dzień był zimny, październikowy postanowiliśmy zobaczyć dwa obiekty punktowe. Pierwszym było Iwno – wieś w pobliżu Kostrzyna – znane z pałacu oraz działającej przy nim stadniny koni. Drugim przystankiem było Czerniejewo, w którym mieliśmy okazję być wcześniej już kilka razy i które również słynie przede wszystkim z okazałego pałacu wraz z parkiem i dawnym folwarkiem.

Czytaj dalej

Rogaliński Park Krajobrazowy – nie tylko dęby!

Hasło „Rogaliński Park Krajobrazowy” na ogół kojarzy się dość jednoznacznie – z kilkusetletnimi dębami oraz słynnym pałacem rodu Raczyńskich i otaczającym go parkiem. A przecież RPK to ponad 12,5 tys. hektarów bardzo zróżnicowanego krajobrazu, obejmującego Kotlinę Śremską, polodowcowe wzniesienia, a przede wszystkim szeroką i malowniczą dolinę Warty. Na tym odcinku, pomiędzy Śremem a Mosiną, rzeka płynie wolno, żłobiąc koryto w miękkich osadach. To sprzyja jej meandrowaniu oraz powstawaniu starorzeczy, rozrzuconych na dnie szerokiej i płaskiej terasy rzecznej, pokrytej łąkami.

IMG_2170

Jedno ze starorzeczy w Rogalińskim Parku Krajobrazowym

To właśnie ten ciekawy krajobraz, utworzony przez meandrującą Wartę był celem niedawnej wycieczki, podczas której wybraliśmy się w okolice wsi Czmoniec, leżącej na południowy wschód od Mosiny i Rogalina. Pewnie nie trafilibyśmy w to konkretne miejsce, gdyby nie wieża widokowa, o której dowiedzieliśmy się w sumie przypadkiem z telewizji. Jak się okazało, był to dobry wybór, szczególnie jeśli szuka się ucieczki od oblężonych przez plażowiczów jezior i nadrzecznych kąpielisk.

Czytaj dalej

Pola Lednickie i Brama Ryba

Jezioro Lednica, czy tez szerzej patrząc Lednicki Park Krajobrazowy, odwiedzamy na ogół przy okazji przeróżnych imprez organizowanych w Wielkopolskim Parku Etnograficznym, czy też wpadając co jakiś czas na gród na Ostrowie Lednickim. To zdecydowanie dwa żelazne punkty programu zwiedzania Szlaku Piastowskiego, czy w ogóle kręcenia się po niezwykle bogatych krajoznawczo terenach pomiędzy Poznaniem a Gnieznem.

IMG_2101

Nie tak dawno jednak, bo w maju, poniekąd przy okazji, postanowiliśmy zobaczyć inną, równie sporą atrakcję, a mianowicie położone przy północnym krańcu jeziora Pola Lednickie, znane głównie z corocznych spotkań młodzieży Lednica 2000. To nie pierwszy raz kiedy odwiedziliśmy to miejsce, jednak poprzedni wypad był ekstremalnie spontaniczny i miał miejsce w środku nocy i w głębokich styczniowych śniegach. Tak więc tym razem niewątpliwie była to wycieczka znacznie pełniejsza i bardziej szczegółowa 🙂

Czytaj dalej

Śladami Mickiewicza w Wielkopolsce – część III

Jak zapewne pamiętacie z naszych dwóch ostatnich wpisów z tej serii, miejsc w Wielkopolsce w których Adam Mickiewicz przebywał lub miał rzekomo przebywać jest naprawdę sporo. Dla przypomnienia nadmieńmy tylko krótko, że poeta przybył tutaj z Paryża w 1831 roku z romantycznym zamiarem przekroczenia granicy i wzięcia udziału w Powstaniu Listopadowym. Okazało się to niemożliwe (choć według mniej oficjalnej, a bardziej prawdopodobnej wersji Mickiewicz wolał po prostu korzystać z uroków życia niż ryzykować jego utratę), dlatego też uznany już wówczas wieszcz spędził kilka miesięcy goszcząc w licznych rezydencjach ziemiańskich. Poza udziałem w przyjęciach, polowaniach czy grzybobraniach Mickiewicz poznawał również wdzięki szlachetnie urodzonych panien.

IMG_0583

Pałac w Śmiełowie – muzeum Adama Mickiewicza

Jednym z miejsc, gdzie Adam Mickiewicz zatrzymał się na dłużej był pałac w Śmiełowie, położony w samym sercu Żerkowsko-Czeszewskiego Parku Krajobrazowego (pomiędzy Jarocinem a Wrześnią). W pałacu od lat 70. funkcjonuje muzeum poświęcone postaci wieszcza – jedno z ważniejszych miejsc jego upamiętnienia w kraju. To właśnie pałac, oraz oczywiście okalający park krajobrazowy, były celem wycieczki.

Czytaj dalej