Morasko – goście z kosmosu

Koniec stycznia okazał się pogodowo niezwykle kapryśny, tak więc zamiast większego planowania postawiliśmy na spontaniczność, co też objawiło się podjęciem decyzji o wycieczce dopiero w okolicach południa. Dlatego też i tym razem postanowiliśmy odwiedzić bliskie i dość dobrze znane nam rejony. Morasko to jedna z wysuniętych na północ peryferyjnych dzielnic Poznania, choć będąc tam można odnieść wrażenie, że jest to modelowa, mała wielkopolska wioska, a nie dzielnica stolicy regionu. Jest jednak coś, co nadaje tej okolicy wyjątkowości i to wręcz na skalę międzynarodową!

WP_20160131_001

Jeden z kraterów powstałych po upadku meteorytu Morasko

Tytuł dzisiejszego posta mógłby sugerować, że na Morasku dochodzi do spotkań z istotami pozaziemskimi, tudzież że skrywane są tam sekrety związane z fenomenem UFO. Bynajmniej… choć w sumie nie wiadomo co tam przechowują w przepastnych piwnicach budynków uniwersytetu 🙂 W każdym razie gość z kosmosu był jak najbardziej realny, a jest nim szeroko znany Meteoryt Morasko, którego miejsce upadku jest chronione niezwykle ciekawym rezerwatem.

Czytaj dalej

WPN – od Jezior do Osowej Góry

Choć jak wiemy Wielkopolska jest zdecydowanie nizinną krainą, to możemy tu znaleźć kilka miejsc, które przypomną nam górskie wycieczki. Taki jest przede wszystkim Wielkopolski Park Narodowy. Może to nie Tatry, ale z niższymi partiami Sudetów śmiało może konkurować 🙂 WPN jest przy okazji rewelacyjnym miejscem na ucieczkę od miejskiego hałasu. Sieć szlaków turystycznych, zarówno pieszych jak i rowerowych, jest gęsta, infrastruktura dość bogata, a dojazd do parku bardzo łatwy. Nic, tylko jechać! 🙂

Jezioro Góreckie

Jezioro Góreckie

WPN oferuje turyście bogactwo różnych atrakcji: od licznych jezior, pięknych lasów i malowniczych wzniesień (a nawet małych gór), po różne krajoznawcze smaczki. Nie sposób jednak zobaczyć i obejść wszystko na raz – w tym celu należy zaplanować kilka osobnych wycieczek. Dziś pokażemy wam naszą ulubioną trasę – od osady Jeziory, położonej w samym sercu parku, do Osowej Góry, na przedmieściach Mosiny.

Czytaj dalej

Wiosna w arboretum

Być w okolicach Poznania i nie odwiedzić Kórnika, to jak być w Rzymie i nie zobaczyć Koloseum, a przynajmniej tak mawiają. Większość obwoźnych wycieczek ogranicza się do zwiedzenia zamku Działyńskich, przejścia w muzealnych kapciach po stuletnich parkietach i wreszcie zrobienia rundy honorowej wokół rynku. Kórnik to jednak znacznie więcej i nie ma co ukrywać, że to jedno z naszych ulubionych miejsc w Wielkopolsce. W ten temat zagłębimy się dokładniej innym razem, teraz jednak, nieco na gorąco, chcieliśmy przybliżyć wam wycieczkę dedykowaną kórnickiemu arboretum. A jest co opowiadać, a jeszcze bardziej co pokazać, gdyż wiosna – czas, gdy wszystko kwitnie – to najlepsza pora na zwiedzenie tego miejsca. I właśnie taki był cel wyjazdu w ostatnią niedzielę!

Wiosna w Kórniku

Wiosna w Kórniku

Największą sławę arboretum w Kórniku zawdzięcza rosnącym tam magnoliom, które kwitnąc na przełomie kwietnia i maja sprowadzają do niego istne hordy zwiedzających. Słowo hordy nie jest tu na wyrost – najlepiej zobrazuje to fakt, że w czasie tegorocznego weekendu majowego zabrakło miejsc na wszystkich kórnickich parkingach, a przed wejściem ustawiała się długa kolejka. Sława magnolii nieco przyćmiewa inne, niezwykle wdzięczne rośliny jakimi są kwitnące później, na przełomie maja i czerwca azalie i różaneczniki, często zbiorczo nazywane rododendronami. Magnolie są piękne, ale jednak w zestawieniu z szałem kolorów różaneczników te ostatnie zrobiły na nas zdecydowanie większe wrażenie.

Czytaj dalej

Śnieżycowy Jar

Śnieżycowy Jar, rezerwat przyrodniczy położony w okolicach Murowanej Gośliny, można odwiedzić o każdej porze roku, ale szczególnie warto się do niego wybrać wczesną wiosną. Dlaczego? Otóż, każdego roku, w drugiej połowie marca (a czasami, jeśli zima jest wyjątkowo sroga, na początku kwietnia) na terenie kilku hektarów rezerwatu przyroda przygotowuje dla odwiedzających niezwykły spektakl: prawdziwy kwietny dywan, złożony z tysięcy śnieżyc wiosennych, czyli małych, białych kwiatów w kształcie dzwonków, które rosnąc masowo wyglądają bajecznie.

Śnieżyca wiosenna

Śnieżyca wiosenna

Warto wspomnieć, że jest to też gatunek bardzo rzadki na obszarze nizin, gdyż naturalnie rośnie na górskich łąkach, między innymi w Sudetach i Karpatach. Stąd przypuszczenie, że śnieżyca została posadzona w tym miejscu ręką człowieka pod koniec XIX wieku. Od 1975 roku istnieje tutaj rezerwat, mający na celu ochronę tego unikatowego miejsca, a zarazem udostępnienie go dla szerokiej publiczności, która w okresie kwitnienia śnieżyc odwiedza go bardzo licznie.

Czytaj dalej

Kobyla Góra – wielkopolski Giewont

Nie da się ukryć, że nizinna Wielkopolska to region zasadniczo dosyć równinny, a w najlepszym wypadku falisty lub lekko pagórkowaty. Ten pozornie jednak płaski obszar jest tu i ówdzie znacznie urozmaicony przez pasma wzgórz, z których większość jest pozostałością po plejstoceńskich zlodowaceniach, w czasie których na dzisiejszą Wielkopolskę nasuwał się ogromny lądolód ze Skandynawii.

kobyla_gora

W części północnej mamy Gontyniec koło Chodzieży i Szwajcarię Czarnkowską, w okolicach Poznania Górę Morasko i Górę Dziewiczą, no i oczywiście Osową Górę w WPN. Najwyższym wzniesieniem jest jednak Kobyla Góra koło Ostrzeszowa. Zwieńczona charakterystycznym krzyżem bywa niekiedy nazywana „wielkopolskim Giewontem”. Być może jej wysokość (284 metry) nie oszałamia, ale jako najwyższy punkt Wielkopolski nie mogła ujść naszej uwadze i wybraliśmy się tam latem 2013 r.

Czytaj dalej

Zielonka – serce puszczy

Do Zielonki postanowiliśmy wybrać się na rozpoczęcie tegorocznego sezonu wiosennego, korzystając z rewelacyjnej jak na marzec pogody, jaką mogliśmy się cieszyć w pierwszy marcowy weekend. Wycieczka idealna na lekki popołudniowy wypad, uwzględniający możliwość względnie szybkiego powrotu, w razie załamania pogody, a zarazem gwarantujący tak wyczekiwany po zimie kontakt z przyrodą.

Zielonka to mała osada na północny wschód od Poznania (gm. Murowana Goślina), położona jak sama nazwa wskazuje w samym sercu Puszczy Zielonki. Pośród ledwo kilkunastu domów dominuje, położony na niewielkim wzgórzu, ośrodek naukowo – dydaktyczny Uniwersytetu Przyrodniczego oraz towarzyszące mu zabudowania. Wszystko to leży nad niewielkim, zarastającym jeziorem, również o nazwie Zielonka.

arboretum zielonka

Chyba nie trzeba tłumaczyć, czym przyciąga do siebie Puszcza Zielonka. Czyste powietrze (szczególnie dla mieszkających w centrum miasta!), gęste lasy, liczne małe i większe jeziora, śródleśne trakty a czasem wychodzące na drogę zwierzęta to esencja tego miejsca i wszystko to można znaleźć w pigułce właśnie w Zielonce.

Czytaj dalej